“Zgubiona księżniczka” - Connie Glynn


Czy ta zamiana wyszła im na dobre?

“Księżniczka Incognito” okazała się być przyjemną młodzieżówką, która zabiera nas w świat wystawnych gali i zabaw z wyższych sfer. Pokazała nam też, że nawet księżniczki czasami mają dość życia na świeczniku i chcą choć przez chwilę pozostać w cieniu. „Księżniczka debiutuje” pokazała, że szkoła nie zawsze jest bezpiecznym miejscem dla uczniów i, że zawsze trzeba mieć się na baczności.
Gdzie udamy się w „Zagubionej Księżniczce”? A przede wszystkim, co nas spotka w trzecim tomie serii „Kroniki Rosewood”?

Tajny układ między prawdziwą księżniczką, a fikcyjną sprawdza się już dwa lata. Zarówno Lottie, która odgrywa księżniczkę, jak i Ellie, która odpoczywa od sławy, są najlepszymi przyjaciółkami i ukrywają swój idealny sekret. Obie dziewczyny pozytywnie zaliczają zajęcia w Rosewood Hall i mogłoby się wydawać, że wszystkie kłopoty już dawno są za księżniczką i portmanką, jednak prawda jest zupełnie inna. Najgorsze dopiero przed przyjaciółkami.
Tym razem nasze bohaterki w ramach wymiany międzynarodowej dostają szansę wyjechać do Japonii.
Czy w kraju Kwitnącej Wiśni Lottie i Ellie będą bezpieczne?

„Zagubiona księżniczka” to już trzeci tom historii Lottie i Ellie. Muszę przyznać, że od pierwszej książki byłam wciągnięta w tę historię, ponieważ każda z książek pokazywała zupełnie co innego. Niby główny wątek ciągnie się tutaj dalej, ale dorastający bohaterowie i ich poznawanie własnych uczuć to coś, co bardzo mi się tutaj podoba.

Connie Glynn ruszyła w dobrym kierunku i pokusiła się o wyprowadzenie historii z Rosewood do Japonii. Nie ukrywam, że jako fan wszystkiego, co japońskie trzeci tom spodobał mi się od razu bardziej, niż poprzednie dwa. Wstawki słów po japońsku sprawiły mi ogromną radość, oczywiście na końcu mamy też słowniczek tych wyrazów, także nie ma się czym martwić.

Autorka fantastycznie bawi się relacjami Lottie-Ellie, Lottie- Jamie. To, jak bohaterowie ciągle zbliżają się do siebie, aby chwilę później się oddalić sprawiło, że odniosłam wrażenie, iż dopiero w kolejnym tomie dowiemy się czegoś konkretniejszego w uczuciach bohaterów. Chce to poznać, jak najszybciej.

Ten cykl z tomu na tom robi się coraz lepszy. Szczerze, to nie pokładałam większych nadziei w kolejnych tomach, ale Connie Glynn zaskakuje mnie na każdym kroku. Nie buduje swoich bohaterów, jako nastoletnich mięczaków. Są oni raczej młodymi osobami, które uczą się na błędach, a także martwią o swoich bliskich. Z tomu na tom, zarówno Ellie, jak i Lottie zmieniają się i dorośleją, także ciekawa jestem, jak są wykreowane w czwartej części.

„Zagubiona księżniczka” to książka, która wciąga w młodzieżową przygodę ze wspaniałymi, przemyślanymi bohaterami. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Polecam szczególnie nastolatkom, aczkolwiek autorka pisze w taki sposób, że porywa też serca dorosłych.

Po drugiej stronie okładki

2 komentarze:

  1. Aktualnie coraz rzadziej sięgam po młodzieżówki. I jeżeli już to robię to raczej po coś co już znam.

    OdpowiedzUsuń