sobota, 11 marca 2017

„Uwolnij mnie” – Laurelin Paige


Z Panią Paige, miałam okazję spotkać się już kilka razy przy okazji czytania jej serii „Uwikłani”. Mimo że do Hudsona z początku nie byłam przekonana, potem przyzwyczaiłam się do tego jaki on jest i było całkiem nieźle. Teraz jednak poznałam Gwyneth i tajemniczego JC. I co dalej?

Gwyneth Anders znana jest nam z „Uwikłanych”. Jest młodszą o pięć lat siostrą Normy, która pracuje dla Hudsona Pierce’a i która w historii Alayny i Hudsona, zostaje przyjęta do klubu The Sky Launch. Nie skupiajmy się jednak na tym wydarzeniu, bo historia Gwyn jest umieszczona znacznie wcześniej  - kiedy piąty rok pracuje w 88th Floor jako menadżer. 

Dziewczyna mieszka ze starszą siostrą i jest strasznie sztywną, trzymającą się zasad osobą. Pewnego dnia koleżanka z pracy prosi ją, aby przyszła za nią we wtorek do klubu, gdyż ta nie może z jej znanych sobie powodów. Oczywiście Gwyn zgadza się i trafia na noc do 88th Floor. Tam okazuje się, że w sali VIP łamane są zasady klubu. Jak pisałam wyżej nasza bohaterka jest typową  służbistką, toteż udaje się do góry, aby poskromić tę samowolę. Wchodząc do środka widzi obrazy jakich regulamin nie przewiduje, ale gdy za nią odzywa się męski głos, dziewczyna zapomina o bożym świecie i potrafi się skupić tylko i wylącznie na swoim rozmówcy. 
Okazuje się nim być tajemniczy JC, który nie chce aby ktokolwiek znał jego prawdziwe dane. 
Proponuje Gwyneth układ, który ma pomóc jej się wyluzować.

Układ opierający się na seksie.  

Jednak nikt nie zapytał serc, czy zgadzają sie na takie porozumienie, a jak wiadomo miłości się nie szuka, bo przychodzi w najmniej odpowienim momencie. Tak samo jest i tutaj. 

Tylko czy zamknięta w sobie Gwyneth, która ma cieżką przeszłość i pełen tajemnic JC przetrwają i będą potrafili zostać parą? 

Laurelin Paige trzyma poziom. „Uwolnij mnie” długo stało u mnie na półce i czekało na odpowiednią chwilę po sięgnięcie. W końcu jego czas nadszedł i muszę przyznać, że nie zawiodłam się. Fabuła jest ciekawa, zaś sceny seksu są odważne i napisane z wprawą. Jednak mam pewnien problem, jeżeli chodzi o bohaterów książek Paige. Nigdy nie potrafię ich polubić. Na początku mnie irytują swoim zachowaniem, zaś z biegiem rozdziałów po prostu stają mi się obojętni i nie wczuwam się w ich sytuację i położenie w danej sprawie. Tak po prostu przemijają. To problem, który mam nadzieję, że zniknie podczas czytania jej nowej serii „Dirty Filthy Rich Men”, z racji iż po któtkiej wprowadzającej nowelce taki jeden Donovan awansował do bycia moim mężem numer dwa. 

„Uwolnij mnie” jest pierwszą książką z serii „Połączeni” i wiem, że ciekawość skieruje mnie w odpowiednim momencie po sięgnięcie drugiego tomu „Znajdź mnie”, który już grzeje miejsce w kolejce na stosie do przeczytania. 
Polecam na miłe przyjemne wieczory pod kocem, nie jest to może coś co koniecznie trzeba przeczytać, ale jeżeli chcesz sie tylko odprężyć z pozytywną lekturą to ta pozycja jest właśnie dla Ciebie. 

Laure

7 komentarzy:

  1. Będę ją miała na uwadze, wydaje się pasować do moich książkowych upodobań :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko czytam tego typu powieści, bo są schematyczne, jednak tej dałabym szansę. :) Pozdrawiam
    Osobliwe Delirium

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię sięgać po takie książki, więc kiedyś znajdzie się na mojej półce. Zapraszam do siebie:) redgirlbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Poprzednia seria autorki bardzo mi się podobała, więc tej również dam szansę :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety to pozycja kompletnie nie w moim guście :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, to zdecydowanie książka nie dla mnie, zupełnie w takich klimatach nie gustuję...

    LeonZabookowiec.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń