„Monstressa. Tom siódmy: Pożeraczka” - Marjorie M. Liu & Sana Takeda


Smacznego.

Siódma część „Monstressy” to aktualnie ostatnia, jaką mam na półce. Wydawnictwo Non Stop Comics wydało już ósmy, ale czekam na wszystkie trzy do ostatniego, aby usiąść raz, a dobrze do tej serii i jej zakończenia. Wnioskując po tym, co otrzymałam w siódmym zeszycie wiem, że będzie grubo.

FABUŁA

Ludzie i Arkanijczycy ponownie toczą wojnę, ale to nie walki są niebezpieczne, a bitwy w duszach i sercach istot żywych. Maika i Zinn zostali porwani przez Dwór Zmierzchu, który chce ich wykorzystać do własnych celów. Nasza bohaterka wraz ze swoim bogiem odkrywają bolesne sekrety przeszłości, zaś Tuya walczy o swoją przyszłość. Niepozorna Lisiczka Kippa może się okazać jedyną nadzieją dla Znanego Świata.
Czy Maika uwięziona w swoim umyśle będzie potrafiła walczyć i przebudzić się?
Czy jej sojusznicy spróbują ją odbić i uratować?
Co dalej stanie się z ludźmi i Arkanijczykami?
A przede wszystkim czy przeszłość w końcu pokaże wszystko, czego tak bardzo pragnie Maika i Zinn?

OPINIA OGÓLNA

Siódma część „Monstressy” to przeplatanie teraźniejszości z wizualizacjami, jakie sponsoruje umysł Maiki (a może to Zinn?). Mamy tutaj też dużo przeszłości, wspomnień Maiki, kiedy jej matka jeszcze żyła. Ten tom jest ciekawy, ale też może zapędzić w niezrozumienie. Dużo rzeczy przeplata się między sobą i przyznam się, że kilka razy wracałam, aby przeczytać jeszcze raz wcześniejsze kadry, bo miałam wrażenie, że coś mi umknęło. Niemniej jednak to właśnie w tym tomie w końcu zaczynamy dostawać odpowiedzi na niektóre pytania i zaczyna się coś klarować.

Liu pokazuje nam świat, konflikt, całą historię tego, jak to wszystko się zaczęło, a Takeda okrasza to wszystko pięknymi rysunkami, które czują klimat całej fabuły. Jest tutaj też więcej kolorów, które dobrze oddają całość historii, jaka ma być nimi przekazana. Ogólnie, tom siódmy też stał się jednym z moich ulubionych, ale jakbyście chcieli wiedzieć to nadal czwarta część prowadzi ten ranking.

„Pożeraczka” odkrywa przed nami tajemnice, które towarzyszyły nam przez całą dotychczasową podróż. Jest to też tom, który zostawia nas z ogromnym cliffhangerem, który niestety zostawił mnie w zawieszeniu, bo jak wiecie czekam na wszystkie trzy ostatnie tomy, aby je zakupić i przeczytać jednym ciągiem.

Jestem bardzo ciekawa, jak ta historia się potoczy, a jeszcze bardziej, jak się skończy. Wiele rzeczy nadal jest rozgrzebanych, zatem zobaczymy czy Liu da radę wszystko pozamykać na czas. Niemniej jednak „Monstressa” to komiks, po który naprawdę warto sięgnąć.

copyright © . all rights reserved. designed by Color and Code

grid layout coding by helpblogger.com