„Znienawidzony Rywal” - T.L. Swan


Tristan w akcji.

Nie planowałam tego, ale zrobiłam sobie maraton z braćmi Miles i „Znienawidzony Rywal” pojawił się w moich dłoniach zaraz po „Nieznajomym z samolotu”. Czas na Claire i Tristana.

Claire Anderson ma poważne kłopoty finansowe w swojej firmie, ale za wszelką cenę stara się nie dopuścić do siebie myśli, że większe przedsiębiorstwo mogłoby zająć jej biznes. Firma wiele dla niej znaczy, ponieważ jest to pozostałość po jej zmarłym mężu – marzenie, które teraz ma w sobie wspomnienia o ukochanym.
Kiedy do Anderson dzwoni Tristan Miles, kobieta wie, że jest on jednym z wielu sępów żerujących na jej nieszczęściu. Ostatecznie, zgadza się na spotkanie, które Miles proponuje przez telefon, ale nie spodziewa się po nim dosłownie niczego. Jakież jest jej zdziwienie, kiedy widzi władczego, seksownego i przystojnego mężczyznę, który choć robi na niej wrażenie, nie sprawia, że Claire chętna jest na interesy z nim.
Tristan i Claire mają ze sobą styczność także na konferencji, na której Miles jest prelegentem. Kobieta pamięta go jako nadętego, aroganckiego buraka, a jej opinia o nim pozostaje niezmienna. Tylko dlaczego, kiedy Tristan na nią patrzy, ciągle przechodzą ją dreszcze?

„Znienawidzony Rywal” to moja ulubiona część serii. Tutaj T.L. Swan bawi się bohaterami, a wraz z nimi także i nami. W tej historii nie brakuje humoru, ale też gorących scen, które niektórych mogą przyprawić o rumieńce.

Mamy tutaj zderzenie dwóch różnych światów. Starszą kobietę z życiowym bagażem i młodego miliardera, który staje się jej księciem na białym koniu. Zasadniczo, takie historie nie mają szans w prawdziwym życiu, ale przecież „Znienawidzony Rywal” to książka, a nie życie. Zatem może się tu zdarzyć wszystko. I to też właśnie dostajemy. Mamy tutaj „rzeczywistą bajkę”. Swan świetnie operuje opisami i prowadzi historię w sposób, który balansuje na granicy bajki o królewnie i księciu, a mężczyźnie i kobiecie, którzy starają się lepiej, lub gorzej żyć.

Tak, jak pisałam wcześniej historia Claire i Tristana należy do moich ulubionych. Głównie dlatego, że autorka odważyła się wyjść z idealnych ram. Claire to wdowa z dziećmi, która miała wszystko, a teraz pozostały jej tylko wspomnienia. Nie na co dzień w książkach spotyka się właśnie tak zbudowane bohaterki. Tristan to typowy przystojniak z książki. Tutaj Swan nie poszalała, bowiem Miles nie wyróżnia się niczym szczególnym od innych męskich postaci z erotyków.

W „Znienawidzonym Rywalu” nie brakuje scen pełnych miłości i pasji między bohaterami. Mamy tutaj wracanie do siebie i zrywanie, co poniekąd może męczyć, ale osobiście uważam to za całkiem sympatyczny zabieg. Wiadomym jest fakt, jak książka się zakończy, zatem drobne potyczki między bohaterami są tutaj miłym urozmaiceniem. A ta dwójka wyjątkowo często się ze sobą kłóci.

„Znienawidzony Rywal” to drugi tom serii „Bracia Miles”, która przyniosła T.L. Swan sławę nie tylko za granicą. Cieszę się, że możemy tę serię przeczytać po polsku, szczególnie, że nasze tłumaczenie nie odbiega od oryginału. Humor miesza się ze smutkiem, miłość z nienwiścią. Bohaterowie są dwoma różnymi światami, które postanawiają się połączyć, ale nie to jest najtrudniejsze. Wytrwanie. Wytrwanie Claire i Tristana razem to wyczyn, do którego nawet oni nie sądzili, że będą zdolni.

copyright © . all rights reserved. designed by Color and Code

grid layout coding by helpblogger.com