„Z Merlinem przez Wszechświat” - Neil deGrasse Tyson


W kosmos!

Jeżeli czytacie mnie nie od dziś, to wiecie, że jestem ogromną fanką książek o kosmosie wszelakiego rodzaju. Zarówno sci-fi, gdzie większość rzeczy zasadniczo nie ma racji bytu, ale też tych stricte naukowych, gdzie wszystko poparte jest faktami.
Wydawnictwo Insignis zaspokoiło mój głód na kosmos i wydało książkę znanego astrofizyka Neil'a deGrasse Tysona, ale tym razem w wydawniu dla głodnych wiedzy kosmicznej młodszych czytelników. Może i mam więcej, niż -naście lat na karku, ale dalej czuję się jak dziecko, zatem WOLNO mi było sięgnąć po tę pozycję.
Wam też wolno. Nikt tego nie sprawdza.

Poznajcie Merlina, gościa z planety Omniscia, znajdujacej się w galaktyce Andromedy, który to przeżył w swoim długim życiu całkiem sporo wydarzeń w historii kosmosu, mających kluczowe znaczenie w tym, jak to wszystko przedstawia się aktualnie.
Przy okazji był koleżką Einsteina, Vinciego, Megllana czy Newtona, także sami widzicie – nie jest to byle kto!
Tym razem Merlin zostaje zaatakowany pytaniami o wszechświat i jego dzieje od ciekawskich wszelkiej maści. Starszych, młodszych, dopiero zaczynających swoją przygodę z nauką, lub będących już zaawansowanymi czytelnikami książek o kosmosie i astrofizyce.
Na wszystkie pytania znajdą się odpowiedzi, niektóre z dowcipem i żartem, inne zupełnie poważne.

„Z Merlinem przez Wszechświat” to popularnonaukowa pozycja dla osób, które chcą poszerzyć swój horyzont na temat kosmosu. Mamy tutaj działy, które dzielą pytania na dany temat. Tym oto sposobem możemy skupić się tylko na planetach, Słońcu, gwiazdach, Księżycu czy galaktykach. Oczywiście jet tego znacznie więcej, niż to co wymieniłam.

Lektura okraszona jest prostymi, humorystycznymi rysunkami. Wydana w mniejzym formacie w twardej oprawie, który robi tę książkę sympatyczniejsza. Nie pytajcie mnie dlaczego to napisałam. Po prostu te małe książki są „bardziej wesołe”. Myślę, że nieliczni z Was zrozumieją, co mam na myśli.

„Z Merlinem przez Wszechświat” spędziłam czas, jak ze starym dobrym przyjacielem, który też interesuje się kosmsem i ma coś sensownego do powiedzenia na jego temat. Jest to książka dla czytelników wszelakich, jednak mój główny wybór padłby na młodszych fanów Wszechświata, skorych do nauki o nim. Informacje są podane w sposób przystepny i prosty, więc nikt nie poczuje się tu niedouczony.

Cóż więcej można napisać? „Z Merlinem przez Wszechświat” to kolejna udana pozycja od Neila deGraysse Tysona. Wydawnictwo Insignis sponsosruje nam wyjazd w kosmos i powrót za kilka godzin bez większych kosztów. Jak dla mnie bomba, wchodzę w to bez myślenia.
Jeżeli chcielibyście się dowiedzieć czegoś o kosmosie to jest to pozycja, którą powinniście rozważyć, a jeżeli szukacie prezentu dla młodszego czytelnika, który lubi czytać to „Z Merlinem przez Wszechświat” jest opcją wartą rozważenia. A najlepiej szybkiej decyzji kupna.

copyright © . all rights reserved. designed by Color and Code

grid layout coding by helpblogger.com