„Giovanni” - Natasha Knight


To jest już koniec.

„Giovanni” to ostatni tom z cyklu „Bracia Benedetti” autorstwa Natashy Knight. Ostatni i w sumie chyba najlepszy. Stawiam ten tom zaraz obok „Killiana”, który jest najmroczniejszą książką z całej serii.

Giovanni będąc prawą ręką mafijnego bossa wie na ile może sobie pozwolić. Nawet, jeżeli dotyczy to najścia pozornie bezbronnej dziewczyny w jej własnym domu.
Tego wieczora Emilia wróciła zmęczona do domu, a jedynym jej marzeniem było zjeść spaghetti ze słoika i odpocząć. Jednak kiedy weszła do domu poczuła, że nie jest w nim sama, a chwilę później spostrzegła, że mężczyzn jest znacznie więcej niż jeden, ale tylko jeden z nich siedzi na wygodnym fotelu i pije niespiesznie whisky. Emilia nie dała się jednak zastraszyć i jak gdyby nigdy nic rozpoczęła rozmowę z mężczyzną, któremu na imię było Giovanni. Mężczyźnie, który mimo włamania do jej domu, w dziwny sposób przyciągał ją.
Dopóki nie zapytał o jej brata, który był punktem zapalnym do buntu.
Giovanniemu, Emilia wydała się być ciekawą personą. Dziewczyna była dość tajemnicza, odważna, a kiedy pierwszy raz zobaczył co zdobi jej plecy postanowił poznać ją bliżej i zatrzymać na dłużej.
Na zawsze.

„Giovanni” to ostatni tom świetnej serii od Natashy Knight. Historia Emilii i Gio pełna jest prawdziwej namiętności, która podżegana nienawiścią jest jeszcze bardziej erotyczna.
Ale niech Was nie zmyli to, co napisałam wyżej. Bowiem „Giovanni” to pełna bólu i mroku opowieść, która uderzy w wasze najwrażliwsze struny w momencie, w którym najmniej będziecie się tego spodziewać.

Emilia to dziewoja, które lubię. Już w „Killianie” mówiłam o tym, że lubię silne bohaterki, które wiedzą o co walczą i nie boją się ponieść konsekwencji za dojście do swojego celu. Emilia skrywa mroczny sekret, którego za wszelką cenę nie chce zdradzić, a kiedy Gio dowiaduje się o nim i zaczyna drążyć, kobieta próbuje odwrócić jego uwagę od sprawy, a przy okazji milczy jak zaklęta. Wszystko, co Giovanni się dowiaduje jest nie tylko przerażające, ale też bolesne.
A jakby tego było mało mężczyznę i kobietę łączy bardzo podobna historia, która podwójnie uderza zarówno bohaterów, jak i nas, Czytelników.

„Giovanni” to historia, która sprawi, że będziecie się uśmiechać i smucić. Opowieść Emilii i tytułowego Giovanniego to książka, którą warto przeczytać. Samej mafii jest w niej dosyć mało, ponieważ wszystko skupia się na jednej sprawie, jednak to, co Natasha Knight nam serwuje w głównym wątku jest wystarczająco mocne i trudne. Wielkim plusem całej serii jest to, że można sięgnąć po każdy tom, bez znajomości poprzednich. Zatem jeżeli macie ochotę na „Giovanniego” możecie po niego sięgnąć od razu, bez lektury poprzednich tomów. Chociaż oczywiście polecam przeczytać całą serię „Bracia Benedetti”, ponieważ jest to naprawdę dobry mroczny mafijny cykl.

Po drugiej stronie okładki

1 komentarz:

  1. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z tą serią. Ale myślę, że nadrobię to w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń