„Level Up 1. Re-start” - Dan Sugralinow


A co, jak żyjemy w The Sims i ktoś nami kieruje?

Wydawnictwo Insignis zawsze wynajduje ciekawe, nietuzinkowe książki. „Level Up” to trylogia napisana przez Dana Sugralinowa, która idealnie wpasowuje się w ten nurt.
Książek z gatunku LitRPG jest u nas, jak na lekarstwo, a są to pozycje, w których fani gier zarówno planszowych, jak i komputerowych znajdą coś dla siebie.

W wieku trzydziestu lat Phil jest bezrobotnym graczem, który ledwo wiąże koniec z końcem. Jego jedynym źródłem dochodu jest pisanie tekstów na zlecenie – wtedy, gdy akurat najdzie go wena, żeby dorzucić coś nowego na swojego mało popularnego bloga. Właśnie odeszła od niego żona, zostawiając go bez pieniędzy, celu i... jedzenia w lodówce.

Tego samego dnia, gdy zostaje porzucony, Phil otrzymuje tajemniczy fragment tzw. „mokrego” oprogramowania. Wygląda na to, że w jego mózgu zainstalował się interfejs gry, pozwalający mu widzieć świat oczami gracza RPG.

Gdy odkrywa swoje statystyki w prawdziwym życiu, okazuje się, że są one znacznie poniżej przeciętnej. Z 4 punktami zręczności, 6 siły i 3 wytrzymałości, jego najwyższy poziom umiejętności życiowej to granie w jedną z najbardziej epickich gier RPG wszech czasów.

Na szczęście, statystyki w prawdziwym życiu można podnosić tak samo jak te wirtualne. Ale czy pomoże mu to odzyskać żonę? Czy przestanie być kanapowym leniem? Czy nowa „gra” pomoże mu być w lepszej formie? Albo osiągnąć więcej? Czy umiejętności z gier w końcu się do czegoś przydadzą w rzeczywistości?

I wreszcie – kto w ogóle zainstalował tę tajemniczą grę w jego głowie? I jak ma sobie poradzić z tą nieznaną, ale najwyraźniej wszechpotężną siłą?

„Level Up 1. Re-start” to pozycja, którą wciągnęłam nosem.
Dosłownie.
Byłam zaskoczona, jak szybko przeczytałam pierwszy tom i natychmiast sięgnęłam po drugi, ale o nim kiedy indziej.

Pierwszy tom zaczyna się opisem stereotypowego nerda, czyli osoby, dla której granie na komputerze jest sposobem na życie, przez co wszystko inne – łącznie z wyglądem zewnętrznym jest zaniedbane. Phil to właśnie typowy nerd. Zlecenia do pracy są, kiedy wpadną, on sam gra w „World of Warcraft”, a rajdy i rozwijanie postaci jest dla niego najważniejsze.

W końcu jego żona decyduje się na rozwód. Jest to moment kluczowy w życiu Fila, ponieważ otrzymuje on tajemniczy interfejs, widoczny tylko dla niego. Ów interfejs pokazuje mu dane o wszystkich osobach, jakie spotyka i narzuca mu questy do zrobienia, aby podnieść swoje statystyki. I choć Fil porzucił świat gier komputerowych, a jego postaci w WoWie zostały usunięte, mężczyzna szybko zostaje wciągnięty w prawdziwy świat, w którym życie jest łatwiejsze przez interfejs i jego własną wirtualną asystentkę.

Jestem wciągnięta. Do tego stopnia, że jak już wspominałam wyżej po skończeniu pierwszego tomu, od razu sięgnęłam po drugi, który podczas pisania tej opinii także już za mną. Podobały mi się nawiązania do gier, które sprawiły, że książka była bardziej „swojska”. Oczywiście dla niewtajemniczonych w słownictwo są przypisy, ale u mnie nie były one konieczne.

„Level Up 1. Re-start” to prawdziwy restart w życiu bohatera. Phil przechodzi ogromną zmianę odstawiając wszystko, co znał do tej pory i rozpoczynając nowy etap. A rozwód jest tego głównym powodem, bo gdyby nie on, nigdy nie poznałby interfejsu, który otrzymał.
Pytanie tylko od kogo jest ten interfejs i co jego właściciel będzie chciał coś w zamian?
Zdecydowanie polecam, jeżeli lubicie gry komputerowe i jeżeli macie ochotę przeczytać coś nietuzinkowego.

copyright © . all rights reserved. designed by Color and Code

grid layout coding by helpblogger.com