Pod przykrywką.
Już w opinii pierwszego tomu pisałam Wam, że kolejne pozycje „Braci Maddox” są lepsze, niż ta nieszczęsna pierwsza część. „Beautiful Redemption” to historia Thomasa i Liis, która zabiera nas w świat życia pod ukryciem i fałszywym dowodem tożsamości.
Powinnam tu napisać, że resztę tej opinii czytacie na własną odpowiedzialność, ponieważ to drugi tom, ale sobie daruje. Można je czytać nie po kolei, a tutaj i tak szybko złapiecie powiązania z pierwszą częścią.
Życie agentów FBI jest pełne niebezpieczeństw, ale nic nie jest tak ryzykowne, jak romans nawiązany w barze.
Większość agentów FBI z San Diego prędzej czy później ląduje w pubie Cutter’s. Liis Lindy trafia tam bardzo prędko – w dniu przeprowadzki z Chicago. I próbuje utopić w manhattanach poczucie winy związane z zostawionym w domu narzeczonym, Jacksonem. Na tyle skutecznie, że tego samego wieczoru poddaje się urokowi przystojnego nieznajomego w czarnym garniturze.
Thomas Maddox rok wcześniej zawiódł się na dziewczynie z rodzinnego miasta. Od tamtej pory skupia się na pracy i uprzykrzaniu życia wszystkim agentom specjalnym, którymi zarządza. Ale na widok pięknej nieznajomej w barze decyduje się na chwilę opuścić gardę.
Thomas i Liis nie oprą się pokusie, by trochę wygnieść swoje białe koszule. Ale czy będzie to coś więcej niż przygoda na jedną noc?*
„Beautiful Redemption” to o wiele lepsza część, niż poprzedniczka. Mamy tutaj przede wszystkich dojrzałych bohaterów. Thomas jest najstarszym z braci Maddox, który swego czasu zajmował się swoimi braćmi. Mężczyzna pracuje w FBI. Jest oddany pracy i uwielbia dręczyć agentów specjalnych. A jednym z nich... okazuje się być Liisa Lindy – dziewczyna, którą poznał w dość... ciekawych okolicznościach.
Tego wieczoru Liis Lindy próbuje zapomnieć o zostawionym narzeczonym. A alkohol na tyle mocno uderza jej do głowy, że gdy poznaje Thomasa, jej silna wola zostaje zniszczona w drobny mak i razem spędzają upojną noc.
Jakież jest jej zdziwienie, kiedy w biurze, dnia następnego spotyka swojego kochanka, który jest jej szefem i razem mają pracować.
Mam wrażenie, że Jamie McGuire ma jakiś wewnętrzny problem. Kolejna książka ma podobny motyw zdrady, który autorka najwyraźniej lubi i nie widzi w nim nic krzywdzącego. Ale pomijając ten fragment, cała reszta pozycji jest całkiem przyjemną lekturą.
Bohaterowie mają swoje problemy i tajemnice, które próbują przerobić, razem bądź osobno. Są oni dojrzalsi, choć nie wszystkie ich zachowania w tej lekturze to pokazują. Niemniej jednak ich historia i pokazanie nie tylko ich życia prywatnego, ale też i tego zawodowego i to, jak kontaktują się w pracy, kiedy muszą udawać, że nie spali ze sobą i nic ich nie łączy jest napisane dobrze i poprawnie.
„Beautiful Redemption” to tom o odkupieniu, które przychodzi z czasem. To historia mężczyzny, który dalej nie może przetrawić poprzedniego związku, ale też kobiety, która potrafi przebić się przez jego mury i razem z nim przejść ze starego uczucia do zupełnie nowego. No i Thomasa z Liisą da się lubić, a nawet można im kibicować, bo nawet ostatnie rozdziały tej pozycji nie ułatwiają im szczęśliwego zakończenia.
*opis ze strony wydawcy
