“Twoja światłość” - Annalie Grainger


Rozświetl mrok.

Wydawnictwo YA! zawsze trafia w moje gusta ze swoimi książkami. Nie są to błahe historie, które opowiadają o nastolatkach, tylko lektury, które pod lekką i przyjemną narzutką mają drugie, głębsze i bardzo ważne dno. „Twoja Światłość” to właśnie jedna z tych książek, które wciągają od pierwszej strony i uruchamiają myślenie podczas czytania.

Szesnastoletnia Lily przed czterema miesiącami straciła siostrę, która dosłownie rozpłynęła się. Policja uznała ją za zaginioną, ale Lily ani jednego dnia nie pomyślała o zaprzestaniu szukania swojej siostry. Kiedy Lily pewnego dnia na ulicy znajduje porzuconą i ranną dziewczynę postanawia zabrać ją do swojego domu i pomóc jej. Przy okazji dowiaduje się, że nieznajoma jest częścią tajemniczego stowarzyszenia. Stowarzyszenia, do którego może należeć także jej zaginiona siostra.
Czy przypadkowo znaleziona osoba będzie w stanie naprowadzić Lily na trop ukochanej siostry?
Kim jest Alice i czym jest Stowarzyszenie Światłości, do którego należy?

„Twojej światłości” daleko do młodzieżówki. Książka bardziej przypomina thriller psychologiczny, który porusza bardzo ważny temat sekt i tajnych stowarzyszeń. Historia w tej książce dzieje się na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony mamy Lily, która tęskni za siostrą i nie traci nadziei na jej odzyskanie, a przy okazji uczy się żyć w nowej rzeczywistości, w której tej siostry nie ma. Druga perspektywa to wydarzenia, które mają miejsce w Stowarzyszeniu Światłości.

Nie mogę odmówić Annalie Grainer talentu do wprowadzania tajemnicy w tej książce. Autorka podrzuca nam coraz to nowe ślady, które budują całkiem składny labirynt, jednak ktoś, kto posiada szósty zmysł, szybko domyśli się, jakie ta lektura dostanie zakończenie.
Autorka bardzo dobrze rozpisała sektę. Działania jej członków, zachowania się osób należących do nich i ich myślenie. Nie ukrywam, że z początku zastanawiałam się skąd Grainger ma tak dobry research, ale kiedy doszłam do posłowia w książce, wszystko stało się jasne.

„Twoja Światłość” nie jest książką pełną akcji. Fabuła rozwija się powoli, ale zaciekawia od pierwszych stron. Wątek sekty i zaginięcia siostry Lily jest dobrze poprowadzony. Widać, że autorka wiedziała o czym pisze. Po raz kolejny wydawnictwo YA! nie zawiodło mnie w wyborze kolejnej lektury, jaką wydało na nasz rynek. Jeżeli chcecie przeczytać coś, co opowiem Wam historię, jakie nie mieliście okazji poznać, to „Twoja światłość” od Annalie Grainer warto mieć na oku.

Za książkę do opinii dziękuję wydawnictwu YA!

Po drugiej stronie okładki

1 komentarz:

  1. Od dawna mam ją w planach. W tym przypadku to czas pokaże, czy po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń