„Nieszczęścia chodzą trójkami” - Magdalena Kubasiewicz


Kuzynki atakują.

Wydawnictwo Czarna Dama nie przestaje zaskakiwać i chwilę po wydaniu kolejnej części przygód Emilii Brzeskiej, proponuje nam zupełnie odrębną pozycję autorstwa Magdaleny Kubasiewicz, która opowiada historię trzech dziewczyn i ich martwej ciotki.

Kiedy Daniela Nieszczęście opuściła krakowski akademik i udała się do domu krewnej, nie sądziła że spotka tam swoje dwie kuzynki, Darię i Dominikę, a także ciotkę Krystynę, która... cóż okaże się być martwa. Dziewczyny szybko decydują się na własne śledztwo, które prowadzą równolegle do tego oficjalnego, wykonywanego przez policję. Na jaw zaczynają wychodzić dziwne fakty o Krystynie, których żadna z dziewcząt nie znała, zaś one same będąc głównymi podejrzanymi zabójstwa nie mają łatwego zadania z własnym poszukiwaniem prawdy.
Kto mógł zabić starszą panią, a przede wszystkim jaki miał w tym cel?
Kim jest Daniel Wysocki, który pewnego dnia staje na progu małego domku ciotki?
I najważniejsze, gdzie jest cenny naszyjnik ze szmaragdem?

Myślę, że nie napiszę za dużo, jeżeli stwierdzę, że Magdalena Kubasiewicz potrafi pisać lekkie kryminały z humorem. Dodam też, że wychodzi jej to nawet lepiej, niż fantastyka, a miałam przyjemność czytać także tę w jej wykonaniu. Niemniej jednak, każdy autor ma swojego faworyta gatunkowego, w którym czuje się najlepiej i ja, osobiście Magdalenę Kubasiewicz widzę właśnie w kryminałach.

Autorka wie, jak poprowadzić fabułę, aby Czytelnik, mimo iż wydaje mu się, że wie co będzie na końcu, tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia i jest zaskoczony rozwiązaniem całej sprawy.
Przy „Nieszczęścia chodzą trójkami” było podobnie. Już witałam się z gąską, wiedziałam co i jak, aż tu naglę BĘC... i tyle było z planowania fabuły do przodu.

Daniela, Daria i Dominka to trio z piekła rodem. Ja cię kręcę z takimi kuzynkami. Każda jedna jest wyjątkowo oryginalna i posiada perfekcyjną zdolność podnoszenia ciśnienia krwi pozostałym dwóm. Muszę przyznać, że dziewczyny pięknie się ze sobą łączą i uzupełniają.
Do tego mamy prawdziwego amanta, jakim jest tajemniczy Daniel Wysocki. Nie ukrywam, że przez dłuższą część książki, jegomość ten wybitnie mnie irytował swoją postawą, a pod sam koniec stał się dla mnie obojętny.

„Nieszczęścia chodzą trójkami” to szybko czytający się kryminał, który zabiera nas w morderstwo z motywem drogiego naszyjnika i tajemnic, których nikt nie powinien odkryć. Jeżeli szukacie pozycji, która zaskoczy Was swoją nietuzinkowością, a także bohaterami kreowanymi na realnych to Magdalena Kubasiewicz i jej kuzynki Nieszczęście są idealną propozycją do przeczytania.

Za książkę do opinii dziękuję wydawnictwu Czarna Dama.

Po drugiej stronie okładki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz