„Ariana. W objęciach wroga.” - Riva Scott


Kiedy drugi tom?

Choć Rivę Scott, jako autorkę znam nie od dzisiaj, to dopiero teraz miałam okazję sięgnąć po pierwszą książkę spod jej pióra. „Ariana. W objęciach wroga” to pierwsza część historii tytułowej Ariany oraz Domenico. A także pierwsza pozycja, która autorka wydała w wydawnictwie Editio Red. Po lekturze chce zadać jedno z ważniejszych pytań dla książkoholika: Pani autorko, kiedy drugi tom?

Ariana Núñez nigdy nie sądziła, że dorosłość sprawi, iż będzie chciała być ponownie dzieckiem. Przez długi jej ojca, który zadarł ze złymi ludźmi, dziewczyna trafia w łapy gangsterów, którzy mogą zrobić z nią, co tylko chcą. Sprzedał ją, jak niepotrzebną, wadzącą mu rzecz. Ariana z ciepłego, rodzinnego domu trafia do ponurego świata, pełnego broni, narkotyków i dominujących mężczyzn. Mafijne rozgrywki, w których się znalazła szybko sprawiają, że obecność Ariany zaognia sytuację między dwoma potężnymi rodami. Dziewczyna ma wrażenie, że nie ma już dla niej ratunku, ale Domenico Cavillo ma wobec niej innego plany. Choć nie jest człowiekiem litościwym i gotowym do poświęceń dla byle kogo, Ariana sprawia, że serce mężczyzny mięknie, a on sam zmienia się w jej obecności.
Czy Ariana złamie Domenico i stanie się dla gangstera słabym punktem?

Zaraz mi powiecie, że przecież mam dość mafii. A ja Wam odpowiem, że to prawda. Mam dość mafii.
Ale idiotycznej mafii, która napisana jest byle jak, bez sensu i polotu.
Dobrą mafią, nigdy nie pogardzę, a Riva Scott właśnie taką nam w „Arianie” serwuje.

Od pierwszej strony byłam wciągnięta w tę historię. Sam pomysł na fabułę jest bardzo prosty, jednak jego wykonanie to istny labirynt. Riva Scott każe nam kluczyć między zaułkami, które okazują się dodatkowymi wątkami i niespodziankami w jednym.
Mogłoby się wydawać, że dziewczyna oddana przez ojca od razu zostanie zmuszona do małżeństwa, albo usługiwania mężczyznom, którzy mają ją za nic. Nie tutaj.

Ariana to sympatyczna bohaterka, której życie zwaliło się na głowie. Domenico to bezkompromisowy „Zero”, który wśród swoich ludzi ma szacunek i sieje postrach. Nie mięknie w odniesieniu do innych gangsterów, nawet jeżeli Ariana jest obok. Natomiast, kiedy są sami... wtedy jest wybitnie delikatny i opiekuńczy. Bardzo podoba mi się to, jak Riva Scott bawiła się zmianami zachowania bohaterów, a szczególnie Nico.

Ale tak naprawdę w oko wpadła mi Dasha, która szybko stała się przyjaciółką Ariany. Mam słabość do bohaterów, którzy mają rosyjskie korzenie i naprawdę lubię o nich czytać. Chce więcej Dashy w kolejnych książkach!

„Ariana. W objęciach wroga.” to wstęp do naprawdę dobrej i ciekawej mafijnej historii. Jestem zainteresowana dalszym ciągiem tej opowieści i tego, jak autorka pokieruje bohaterami, szczególnie Ariana, bo po tym, co autorka zaserwowała dziewczynie w pierwszym tomie... trzymam kciuki, żeby udało się dobrze z tego wybrnąć. No i tak, jak pisałam mam nadzieję, że będzie więcej Dashy.
„Ariana. W objęciach wroga.” namiętna, ale też bolesna i tajemnicza historia, która pokaże Wam, że miłość nie zawsze jest oczywista i idealna. Polecam i czekam na drugi tom.

Za książkę do opinii dziękuję wydawnictwu Editio Red.

Po drugiej stronie okładki

3 komentarze:

  1. O kurcze! Dziękuję ślicznie i obiecuję więcej Dashy ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie chociaż ja i mafijne wątki jeszcze nie poznaliśmy się aż tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy czytelnikom po skończeniu książki pyta o drugi tom już więcej nie trzeba mówić o danej książce :D.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń