piątek, 24 lutego 2017

Druga strona okładki

Niektóre książki trzeba najpierw podziwiać, potem zaś czytać...
To pierwszy post z tego cyklu. Nie wiem czy nie ostatni, wszystko zależy od weny i pomysłów specjalistów książkowych okładek. Zobaczymy, czy jakakolwiek jeszcze mnie kiedyś tak zachwyci.

Pamiętacie jak mówiłam że okładki „Silver” są piękne?

Coż... są, ale nie najpiękniejsze. „Zakazane Życzenie” Jessicy Khoury wydane przez Wydawnictwo SQN jest piękniejsze. 

Śliczne. 

Zachwycające.

Epickie.

Cudowne. 

(tutaj wymieńcie sobie kolejne epitety) 


To nie będzie recenzja, gdyż książkę dopiero czytam, a raczej dawkuję sobie, ponieważ oprawa jest tak samo piękna jak wnętrze. 

To będzie post, który będzie apoteozował okładkę. Tylko ją. 



Gdy przyszła do mnie paczka i wziełam to cudo w swoje rączki poczułam matowy papier, matowy który jednak ma jakies delikatne granulki w sobie. Tytuł mieni się złotem, odbijając promienie Słońca, zaś z lapmy unosi się błyszczący dymek, który można wyczuć pod opuszkami palców. 


Książka posiada skrzydełka i to pod nimi kryje się kolejne cudo. Piękne obramowania, na złotym tle, które aż chce się podziwiać. (jedno zdjęcie zrobiłam z fleszem, abym wam pokazać ten kolor, którego światło dzienne nie oddaje)




Sama czcionka tytułu przyciąga wzrok i kusi do sięgnięcia po tę pozycję.

 Każdy rozdział jest okraszony zdjęciem lampy i lekkiego dymku.


Mamy też mapę świata przedstawionego w „Zakazanym życzeniu”. Mapę, w którą patrzyłam się długi czas przed rozpoczęciem lektury. Jednak wiem teraz, że jeszcze do niej wrócę.

A jak pachnie! Miłym dla nosa drukiem, z nutą słodkości i tajemnicy. Przy każdym odwrocie strony można poczuć zapach i zapomnieć się jeszcze bardziej. 

Recenzja niebawem, ale juz teraz wiem, że mogę Wam z czystego sumienia polecić „ Zakazane życzenie”.



Serdecznie dziękuję Wydawnictu SQN za egzemplarz recenzencki
Laure

17 komentarzy:

  1. Piękna okładka :)
    Mam wrażenie, że czytanie tej książki będzie niezapomnianym doświadczeniem. Niecierpliwie czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie choć nie wiem kiedy, bo delektuję się wnętrzem jak tortem straciatella. :D

      Usuń
  2. Czytam, czytam, zachwycam się i czytam dalej ;)
    Koniecznie chciałabym przeczytać Twoją recenzję, więc gdybyś mogła to daj mi znać, jak już ją opublikujesz!
    Pozdrawiam,
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka jest przepięknie wydana <3 Też ją właśnie czytam i kurcze świetna ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz bardziej mam ochotę sprawić sobie tę książkę. Naprawdę piękne wydanie. I niech ktoś mi teraz powie, że ebooki są lepsze.
    Pozdrawiam
    #LaurieJanuary
    http://zniewolone-trescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się fantastycznie. Już nie mogę doczekać się recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo. mapka, to coś co uwielbiam :D Nie mogę się doczekać kiedy wpadnie w moje łapki!
    Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Awww jakie to przepiękne <3
    Jedna z najładniejszych okładek jakie widziałam! <3
    Pozdrowionka! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem jakaś dziwna, bo nigdy nie patrzę na okładkę książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja patrzę, bo to jednak oprawa wnętrza :)

      Usuń
  9. Taaak, ta książka została wydana chyba tylko po to, by zachwycać się tym, jak wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka wygląda wspaniale, mam nadzieję, że treść również taka będzie.
    http://niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/2017/02/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za połową i uwierz mi, jest!

      Usuń
  11. coraz bardziej głośno o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Po drugiej stronie okładki , Blogger