„Opowieść podręcznej. Powieść graficzna” - Margaret Atwood & Renee Nault


Podręczne w rysunkach.

Osławiona w Internecie i przez platformę HBO GO Margaret Atwood wraca w powieści graficznej!
Wydawnictwo Jaguar pokusiło się o wydanie powieści graficznej, czyli komiksu, który opowiada rysunkami historię Fredy, znanej nam z wielkiego ekranu, czy kart książki.

FABUŁA

To był już trzeci przydział Fredy do bycia podręczną Komendanta, który z żoną nie mógł starać się o potomka. Świat w Republice Gileadzkiej jest brutalny dla kobiet. Nie mogą one pracować, mają zakaz czytania, nie wolno im się z nikim przyjaźnić. Podręczne służą za maszyny do rozrodu, jako jedyne są zdolne do posiadania potomków i zostają wynajmowane do poczęcia dziecka dla par ich pragnących. Freda służąca w domu Komendanta i jego żony, miała jedno proste zadanie – rozkładać raz w miesiącu nogi przed Komendantem i modlić się o zajście w ciążę, które pozwoli jej żyć. Niepłodna Podręczna to niepotrzebna podręczna, która można zabić.
Jednak Freda pamięta czasy, kiedy kobiety mogły więcej i to właśnie te wspomnienia napędzają jej siłę i wolę walki o własne życie.
Czy Freda będzie miała wystarczająco dużo motywacji, aby wyrwać się spod jarzma podręcznych?

OPRAWA GRAFICZNA

Komiks utrzymany jest w czarno-biało-czerwono-szarych barwach. Zasadniczo pojawiają się inne kolory, ale w natłoku tych czterech głównych barw szybko nikną i nie wyróżniają się swoją obecnością. Rysunki są dość proste, ale treściwe. Przekazują to, co mają przekazać. Zapewne wszyscy, którzy zamierzają sięgnąć po tę pozycję znają już fabułę „Opowieści Podręcznej” z książki, bądź serialu, zatem tutaj nic odkrywczego nie znajdą. Niemniej jednak komiks czyta się bardzo szybko, a przy okazji wciąga od pierwszych stron. Osobiście znam historię Fredy z książki, serialu nie miałam jeszcze okazji oglądać, także rysunkowa wersja „Opowieści Podręcznej” była dla mnie przyjemnym odpoczynkiem od książek. Sam w sobie jest też dość gruby, zatem nie jest on „na chwilę”.

OPINIA OGÓLNA

Ah... kto by pomyślał, że książka napisana w 1985 nawet w 2021 będzie tak bardzo prawdziwa?
Podejrzewam, że nikt.
Komiks o „Opowieści Podręcznej” to historia, która rysunkami wyraża więcej, niż tekst książki. Każdy obrazek budzi ogromne emocje, które utrzymują się, aż do ukończenia komiksu. Muszę przyznać, że historia graficzna o „Opowieści Podręcznej” przypadła mi bardziej do gustu, niż książka. Poczułam się wciągnięta w świat Republiki Gileadu od pierwszych stron i wiele razy, czytając wspomnienia Fredy, a potem wraz z nią wracając do prawdziwego życia, bulwersowałam się. Ogólnie pisząc „Opowieść Podręcznej” to historia, która ma działać na emocjach i budzić do dyskusji. Cieszę się, że autorka zgodziła się na przeniesienie życia Fredy na karty komiksu, ponieważ jak wiadomo nie do każdego trafiają książki.
Komiks „Opowieść Podręcznej” to idealny wybór dla osób, które chcą poznać historię owianą wielką sławą, w formie papierowej, bez sięgania po książkę. Jeżeli widzieliście serial, a teraz macie chęć uzupełnienia wiedzy z papieru to ta powieść graficzna jest warta sięgnięcia. Jako człek, który komiksy czyta nałogowo mogę śmiało napisać, że zdecydowanie polecam.

Za komiks dziękuję wydawnictwu Jaguar.

Po drugiej stronie okładki

2 komentarze: