Paper Girls #1 – Cliff Chiang & Brian K. Vaughan


Mniam!

Skuszona okładkami sięgnęłam po Paper Girls. Miałam wrażenie, że dostanę komiks z superanckimi babeczkami, które biorą sprawy w swoje ręce i nie boją się być buntowniczkami.
Co dostałam?
O wiele więcej!

FABUŁA

Rok 1988, wczesne godziny poranne zaraz po Halloween. Cztery rozwożące gazety młode dziewczyny spotykają się przez przypadek, kiedy jedna z nich jest w opałach. Po pozbyciu się wczorajszych halloweenowych wrogów, nastolatki postanawiają razem rozwozić gazety, aby zminimalizować ryzyko kolejnych nieprzyjemności.
Jednak ich pomysł spala na panewce, ponieważ dwie z nich ponownie zostają zaatakowane, a tym razem także okradzione z krótkofalówki, którą zamierzają odzyskać.
W ten sposób wpadają w sam środek tajemniczych zdarzeń i poznają istoty, które na pewno nie są mieszkańcami Ziemi.
Tak oto zaczyna się przygoda czwórki młodych dziewczyn, które chciały tylko rozwieźć poranne gazety.

OPRAWA GRAFICZNA

Fenomenalne okładki to tylko wstęp do pięknego wnętrza. Cała gama barw, przyciąga oczy i koi wzrok podczas czytania. Mało tekstu w dymkach dla mnie osobiście jest zbawienne. Fabuła przekazywana jest obrazem, nie zaś tekstem i to jest coś, co właśnie najbardziej oczekuje od graficznych historii. Obraz, nie zaś tekst. Tu, w Paper Girls mam to, co lubię i nie ukrywam, że jestem po prostu zakochana w tym komiksie. A dziewczyny, które są jego bohaterkami to babki konkretne i odważne, które rzeczywiście biorą sprawy w swoje ręce i nie boją się konsekwencji.
Coś pięknego.

Tak wygląda niebo?

OPINIA OGÓLNA

Napiszę tak..., gdy przeczytałam dwie pierwsze strony, rzuciłam tekstem „Jeżeli tak wygląda niebo, to ja chce do niego iść”. Dlaczego? Ponieważ mają tam astronautów i ogólnie kosmiczne sprawy, którymi się interesuje od dziecka. Idąc dalej w historię Paper Girls, byłam coraz bardziej wciągnięta i zaciekawiona. Fakt, można tutaj złapać wiele nawiązań do chociażby „Wojny światów”, ale ani trochę mi to nie wadziło podczas lektury. Małym minusem może być to, że jak na młode bohaterki, mamy tutaj całkiem sporo wulgaryzmów padających z ich ust oraz papierosy, ale w zasadzie patrząc po naszym świecie... nie powinno to dziwić.
Jestem kupiona tą historią i chce poznać jej dalszy ciąg. Na szczęście mam wszystkie zeszyty tego komiksu, więc mogę kończyć jeden i zaczynać drugi. I nie powinno to nikogo zdziwić, ale właśnie to zamierzam zrobić.
Pierwszy tom Paper Girls wciągnął mnie i zabrał w kosmiczną przygodę na planecie Ziemia. Jeżeli jesteście fanami science fiction, które nie trzyma się praw fizyki i zakrzywia czasoprzestrzeń to jest to komiks dla Was. Idealna historia do relaksu i odmóżdżenia się, a także poznania wyśmienitej opowieści.

Grafika ze strony wydawnictwa. 

Po drugiej stronie okładki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz