wtorek, 2 maja 2017

Podsumowanie KWIECIEŃ 2017



Za oknem już majowe słoneczko się wita, a do lata coraz bliżej. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że kwiecień się skończył, a to oznacza, że czas na porządki i podsumowanie.

Szczerze? Myślałam, że w kwietniu będzie naprawdę słabo z czytaniem, bo to święta i teoretycznie wolne, ale coś zrobić trzeba, to inne obowiazki. Okazało się jednak, że nie było tragicznie. 
Koncem końców mogę napisać, że jestem umiarkowanie zadowolona tym co poczyniłam w tamtym miesiącu.


Na półki trafiło do mnie 7 nowych książek. 4 zakupione na wspaniałej księgarni czytam.pl (powinni mi tam założyć, kartę stałego klienta), a 3 przyszły od wydawnictw.


Zaczynając od początku. W związku z reklamami „Imperium burz” i po przeczytaniu „Dworów...” stwierdziłam, że ulegnę i zamówiłam „Szklany tron” i kolejne jego części. Nie miałam okazji zabrać się za nie jeszcze, ale ich czas nadejdzie.

Od wydawnictwa Media Rodzina dostałam wspaniałą książkę, po której nie spodziewałam się kompletnie niczego, dlatego też zostałam miło zaskoczona. „Wyskok” jest lekką i przyjemną pozycją, którą warto przeczytać (czemu ja wcześniej o niej nie słyszałam?). Po więcej zapraszam TU.



„Silver 3” czyli przygody w snach i na jawie okazały się ciekawym zwieńczeniem całej trylogii Snów, choć przyznam, że spodziewałam się nieco więcej po rewelacyjnych dwóch pierwszych tomach. 
Recenzja -> TU


Od wydawnictwa Editio Red przyjechała do mnie czwarta część przygód Rylee i Coltona Donavanów, czyli "Aced" ( RECENZJA ). Jak wiecie, że lubię czytać serie od tyłu, tak tutaj muszę Wam powiedzieć, że pobiłam rekord, gdyż zaczęłam czytać Driven od „Hard Beat”, cofając się aż do „Aced”. Podstawowa trylogia dalej stoi i czeka na swój czas.



Klapą okazły się dwie książki obcojęzyczne w tym miesiącu, których nawet nie podam tytułów, bo szkoda Waszego czasu. Okazało się, że nie każda pozycja z napisem na okładce – USA Today Bestseeling author, rzeczywiście okazuje się być taką świetną historią. 

Do udanych pozycji zaliczam wszystkie inne przeczytane w kwietniu, a szczególnie „Reap” Tillie Cole, która po nieudanych romansach wyciągneła mnie z dołku o tytule „ Po co czytam te romanse, jak to ciągle to samo?”. Recenzję możecie przeczytać TUTAJ.




W tym miesiącu było bardziej fantastycznie, niż erotycznie. Może to i lepiej, bo zawsze warto odpocząć od jakiegoś gatunku, aby potem z podwójną siłą go zaatakować. 

Kończąć w kwietniu wyszło mi 12 przeczytanych książek, co dało  4817 stron. Ubolewam, że nie dociągnełam do 5 tysięcy, ale może w maju będzie na to szansa. Wychodzi na to, że muszę myśleć o niepowodzeniu w czytaniu w danym miesiącu, a wyniki kręcą się lepiej. Może Wam się wydawać, że czytam na wyścigi, ale przynaje się z reką na sercu, że dopóki nie zaczęłam robić tych podsumowań miesiąca to nie wiedziałam, że jestem w stanie tak dużo czytać i teraz sama siebie zaskakuję. 

Ciekawe kto dotrwał do końca tego posta?

PS. „ Silver 3” został w drugim domu, dlatego nie ma go tutaj na zdjęciach na podsumowaniu.

Laure

10 komentarzy:

  1. Same świetne książki. Muszę chyba wrócić do "Szklanego tronu", bo za mną tylko pierwszy tom. Mam też ochotę na "Wyskok". :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja mam to samo. Czytałam "Szklany tron" jak wyszedł w 2013 a potem zapomniałam o kontynuacji :D

      Usuń
  2. Ej ostatnio wciskałaś mi, że przestałam Cię obserwować, a ja byłam zdziwiona, bo lubię tu wpadać i oczywiście nie miałaś racji xD
    Muszę się wreszcie wziąć za Szklany tron, bo tak leży i się kisi już od gwiazdki xD No cóż, jak ponad 200 innych...
    Pozdrawiam ciepło! :)
    Recenzje Kasi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, to coś mi musiało umknąć w takim razie ej. :D
      U mnie tez się kiszą dlatego teraz zbieram z półek i czytam, żeby potem kupić nowe :D

      Usuń
  3. W kwietniu również zawitał do mnie "Szklany tron" w czterech tomach. Na "Wyskok" mam ochotę. Mam nadzieję, że lektura będzie udana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli nie tylko ja zaczynam od drugiej strony z seriami? :) Dobrze wiedzieć!
    Kwiecień i tak był bardzo owocnym miesiącem u Ciebie, gratuluję.
    Pozdrawiam wiedźmowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale ja już tak mam że czytam od tyłu :D
      Zdażyłam sie przyzwyczaic :D

      Usuń
  5. "Szklany tron" jest świetny - chociaż najlepszą częścią jest "Królowa cieni". Aczkolwiek przede mną jeszcze "Imperium burz", który może wszystko poprzestawiać ;)
    Serię Tallie Cole mam w planie.
    Życzę Ci powodzenia w maju!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wynik. Niestety nie znam żadnej z przeczytanych przez Ciebie książek. Dużo fantastyki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas najwyższy dopisac do listy, zapewne już długiej :)

      Usuń