wtorek, 18 kwietnia 2017

Płomienna 17 - Janet Evanovich



Są takie książki, które potrafią nas wciągnąć na jeden dzień. Jeżeli jest to trylogia to pod koniec trzeciego tomu robi się smutno, bo wiadomo, że to już koniec. Jednak w serii o Stephanie Plum, autorstwa Janet Evanovich smutek, akurat nie grozi.



Nasza ulubiona trzydziestolatka, która przeżyła już niejedno i otarła się kilka razy o śmierć tym razem zaczyna myśleć o ustatkowaniu się. No dobra, nie tak całkiem ona, a jej matka. Tym też sposobem na horyzoncie pojawia się trzeci gracz Dave. Dave, który uwielbia gotować i który oczarował matkę i Lulę swoją osobą. Chociaż tak naprawdę to wilk w anielskiej skórze. 


Agencja poręczycielska po ostatniej przygodzie przenosi się do autobusu Zakręta, jednak interes zaczyna podupadać. Vinnie wychodzi z incjatywą reklamy swojej firmy, a Lula i Śliwka muszą tę inicjatywę oczywiście rozwinąć. Dodatkowo na działce, na której ma powstać nowy budynek agencji kuzyna Stephanie, pojawiają sie trupy. Nieprzerwanie, każdego razu kiedy kryminalni zabiorą poprzedniego.
Nikt nie wie, kto jest zabójcą i dlaczego.

Ta część jest jedną z lepszych jakie są w całej (póki co 23 tomowej) serii. Wiecie dlaczego?

Ponieważ w końcu ( W KOŃCU!) zaczyna się coś dziać między trójkątem Morelli – Plum – Komandos.
Tajemniczy wpływ ma babcia Joego, która patrzyła uroczym okiem na nasza bohaterkę, ale to tylko wielki plus. Nareszcie Śliwka zaczyna myśleć, którego z nich by wolała i rozważa wszystkie za i przeciw u każdego z kandydatów. Ale wiecie jak to jest z kobietami, zazwyczaj nie mogą zadecydować od razu. Szczerze, sama nie wiedziałabym kogo wybrać, choć Morelli stoi troszkę wyżej niż Komandos. 

Te książki są tak lekkie i przyjemne, że nie szkoda poświęcić jeden dzień, aby je przeczytać. Naprawdę. Nie mówię tutaj o zarwaniu 18 dni na każdy z tomów, ale od czasu do czasu można sięgnąć i przeczytać dalszy ciąg przygód Stephanie Plum. No i dowiedzieć się, którego z mężczyzn wybrała. Wybuchy śmiechu są tutaj gwarantowane, gdyż babcia Mazurowa nie pozwala nam odpocząć od bólu brzucha i chwilę później powoduje kolejny. Gdyby tylko jeszcze powstał serial na podstawie tejże serii to byłoby naprawdę cudownie, bo ten film który aktualnie jest do obejrzenia to jakoś... nie urywa niczego.




Jestem fanką serii o Stephanie Plum i negatywnej opinii nie dostaniecie ode mnie jeżeli chodzi o te ksiązki. Każdy z nich jest lepszy od poprzedniego, a przygody dziewczyn są coraz bardziej wyszukane i sprawiają coraz więcej śmiechu. No, a wątek miłosny między trójkącikiem jest rozwinięty wprost idealnie, chociaż czasami mam ochotę wstrzasnąć Śliwką i powiedzieć jej żeby brała Morellego i się nie zastanawiała. 
Dodatkowo jeżeli ktoś też ma taką obsesję na punkcie okładek i grzebietów to seria o Stephanie Plum na półce prezentuje się fantastycznie ( tylko należy mieć naprawdę dłuuugą półkę).

Laure

11 komentarzy:

  1. Zawsze hipnotyzuje się z książkami tej autorki podczas wizyt w bibliotece :). Z Twojej opinii wynika, że warto ;)

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak napisałam, nie napiszę negatywnej opinii o tej serii. Nie dam rady. :P
      Warto. Naprawdę

      Usuń
  2. Też uwielbiam Śliwkę i na każdą kolejną część czekam z utęsknieniem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę zawsze mnie Śliwka kusiła, ale zakładając, że jest ich już osiemnaście to zabiorę się za nie jak będę miała ciut mniej książek do czytania :P Ale zdecydowanie mnie zaciekawiłaś bo faktycznie nie powiedziałaś o Śliwce nic złego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w połowie 18 i znowu nie napisze nic złego :D

      Usuń
  4. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do tej serii ze względu na okładkę, która zupełnie do mnie nie przemawia. Ale jak to mówią nie oceniaj książki po okładce ;) może dam jej szanse .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Intrygująca jest ta seria, ale 23 (na razie) tomy? Ta ilość troszeczkę mnie przeraża :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 24 w listopadzie po angielsku :D
      Powiem Ci że mnie też przerażała. Ale jak zaczełam czytać to już przestała :D

      Usuń
  6. Uwielbiam Stephanie :), Na półce już czeka najnowsza część, już się nie mogę doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja własnie 18 przerabiam.Dziś skończe <3 Jest super!

      Usuń
  7. Cudnie się prezentują te wszystkie książki. Ja niestety mam ebooki, ale najważniejsza treść :D 17 tom już za mną i 18 już czeka, tylko ostatnio trochę się zakopałam stosami z biblioteki, ale jak trochę stopnieją, to zabieram się za "Wybuchową osiemnastkę" :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Po drugiej stronie okładki , Blogger