„Bezwzględne kreatury” - J.T. Geissinger


Ćma do światła.

J.T, Geissinger przyzwyczaiła nas do pełnych gorących scen i epickiego humoru książek. „Bezwzględne kreatury” to pierwszy tom „Królowych i Potworów”, który jest zgoła inny, od tego co znamy od tej autorki.

„Pięć lat temu narzeczony Natalie Peterson zniknął. Kobiecie zostały rany w sercu i piękna suknia, w której miała stanąć przed ołtarzem.
I nagle pojawia się nieznajomy mężczyzna.
Wysoki, mroczny, niebezpieczny.
Kage Porter.
Natalie od razu jest pewna, że on coś ukrywa. Ale kobieta uparcie ignoruje wszystkie ostrzeżenia, które wysyła jej rozum. Lgnie do Kage’a jak ćma do płomienia.
Wkrótce jej serce się poddaje i Natalie się zakochuje. Mocno. Na zawsze.
Jednak szybko dowie się, jaką cenę ma to uczucie. Kage jest związany z przeszłością, od której Natalie ucieka.
Niedługo kobieta przekona się, co się dzieje, kiedy za bardzo zbliżamy się do ognia.
Płoniemy.”*

„Bezwzględne Kreatury” to historia mafijna, która posiada w sobie nutkę tajemnicy. Jakby to Was nie przekonywało, to mamy tutaj dobrze nam znany humor i sarkazm, którymi Geissinger zdobywa fanów swoich książek. Wiem, że to może wydawać się dziwne, ale naprawdę prz książce mafijnej można się pośmiać.

Natalie Peterson to nauczycielka sztuki, która mieszka w domu po rodzicach. Brutalnie napiszę, że jest ona zwyczajnie nudną bohaterką. Jej życie toczy się niespiesznie, a po nieudanym ślubie, kiedy jej przyszły mąż zniknął, kobieta całkiem straciła nadzieje na szczęśliwe zakończenie swojej historii. Jej najlepsza przyjaciółka, Solane to promyczek światła w życiu Nat. Kiedy ta dwójka się spotyka, możemy szykować się na trening mięśni brzucha. To, jak Geissinger prowadzi ich dialogi jest prawdziwym mistrzostwem. Pełno w nich żartu i humoru, który w połączeniu z poważnym Kage'em Porterem i całą tą jego mafią stanowią związek idealny.

J.T. Geissinger wie, jak zachować balans między ostrymi scenami, fabułą, a humorem. Wszystko jest tutaj przemyślane i podane w sposób, który sprawia, że książkę czyta się lekko i szybko. A w zasadzie, kiedy zaczynacie to nie zauważycie, jak skończycie.

„Bezwzględne Kreatury” to przewidywalna pozycja. Na pewno szybko odkryjecie sekrety, które autorka ukryła w tej lekturze. Niemniej jednak jest to historia, która wciąga. Podczas czytania bawiłam się świetnie, szczególnie przy dialogach Nat i Solane. Jeżeli mieliście okazję czytać trylogię „Slow Burn” to tutaj poczujecie się, jak u siebie. To stara dobra Geissinger ze swoimi świetnymi pomysłami na fabułę i bohaterów, ale też i fenomenalnym wykonem. Jak na książkę z mafijnym motywem, który mi obrzydł, jest bardzo dobrze i na pewno sięgnę po drugi tom.

*opis ze strony wydawcy

copyright © . all rights reserved. designed by Color and Code

grid layout coding by helpblogger.com