[ Manga, też książka ] „Secret XXX” | Meguru Hinohara


Króliczek?


Lubię jednotomowe mangi. Tak samo, jak i te wielotomowe, ale kiedy chcę zabrać coś na szybką podróż to właśnie pojedyncze historie mają lepsze wzięcie. 
Wydawnictwo Waneko zapowiedziało ostatnio dużo jednotomówek, z których każda zwróciła moją uwagę. „Secret XXX” jest pierwszą z zapowiedzianych i trafił do mnie chwilę po premierze. 
Po raz kolejny Waneko trafiło w dziesiątkę. 

Shouhei podjął się pracy w sklepie zoologicznym, mimo utrudnienia, jakim jest alergia na króliczą sierść (ale czy na pewno?). Chłopak od zawsze otoczony był przez zwierzęta, gdyż jego matka jest weterynarzem, ale mimo tylu rożnych gatunków, pokochał właśnie króliki, na które ma alergię. Sposobem na przeżycie w pracy jest przebywanie maksymalnie godzinę w towarzystwie jego ulubionych gryzoni. Praca w sklepie zoologicznym, nie jest jednak tylko z racji, miłości do zwierząt. Shouhei darzy nieodwzajemnionym uczuciem właściciela sklepu Mito. 
Szef jest jednak enigmą i mimo że troszczy się o swojego pracownika, to nie okazuje niczego więcej. 
Shouhei stara się wstrzymywać swoją alergię, aby nie został wyrzucony z pracy, gdyż wtedy byłby to koniec jego spotkań z Mito.
Pewnego razu, prawda wychodzi na jaw.
Nie tylko o alergii, ale też o uczuciu chłopaka do szefa. 
Czy Shouhei straci pracę? Czy Mito odwzajemni jego uczucia?

Dopiero po przeczytaniu mangi dowiedziałam się, że jest to debiut Meguru Hinohary. 
Ale za to jaki!
Jeżeli autorka dalej będzie wymyślać takie historie to wróżę jej świetlaną przyszłość! 
Chce więcej jej mang na polskim rynku!

Już na samym początku mamy kolorową stronę w mandze, która wizualizuje nam wygląd postaci. Cała obwoluta, choć o barwie oczojebnego różu wpada w oko i przyciąga, a wręcz woła o kupno. 
Kreska jest bardzo dokładna, zaś rysunki króliczków rozwalają po całości. Są naprawdę słodkie. 

Jeżeli miałabym wybierać między Shouhei i Mito, to zdecydowanie biorę Mito. Jest dość tajemniczy, ale sympatyczny i stara się, pomóc jak tylko może swoim przyjaciołom. Króliki, podobnie jak dla jego pracownika są najważniejsze, bo w końcu jego sklep zoologiczny specjalizuje się tylko w tych futrzakach. 

Cała historia zaciekawia już od samego początku i nie pozwala się oderwać. Poza sielanką, jaką sobie wymyślamy na początku okazuje się, że mamy też tutaj kłótnie rodzinne i problemy, a niektóre z tekstów są dobre do zapamiętania na przyszłość. 

Meguru Hinohara szturmem weszła do Polski w świat mangi i oby została w nim na dłużej. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję przeczytać jeszcze jakieś jej inne mangi po polsku. Co więcej, wydawnictwo Waneko po raz kolejny pokazało, że wybiera warte przeczytania jednotomówki, które są ogromną przyjemnością podczas lektury i dla oczy i dla umysłu. 

Za mangę do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu

Po drugiej stronie okładki

5 komentarzy:

  1. Nie przepadam za mangą. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Od czasu do czasu lubię sięgać po mangi, a mam je pod ręką, bo brat i przyjaciółka je uwielbiają.
    Na pewną tę będę miała na uwadze i im ją polecę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Tytuł raczej nie dla mnie, bo ostatnio niestety żadne BL mi się nie podoba. Brzmi na przyjemną lekturę, ale niestety tylko na raz. :<
    (Chociaż kreska śliczna!)

    OdpowiedzUsuń