Pages

czwartek, 21 marca 2024

„O pochodzeniu czasu” - Thomas Hertog


Czym jest wszechświat?

Wiemy, że jesteśmy małą planetą w Układzie Słonecznym. Podejrzewamy, że nie jesteśmy sami w kosmosie, bo przecież niemożliwe jest, że ot tacy ludzie powstali i żyją sobie na Ziemi niszcząc ją każdego dnia. Thomas Hertog – najbliższy współpracownik Stephena Hawkinga postanowił podsumować wszystko to, co uczony próbował osiągnąć przez całe życie. Zatopcie się w ostatecznej teorii na temat powstania kosmosu.

Stephena Hawkinga nie trzeba nikomu przedstawiać, ale jest to persona, która całe życie coś robiła, ale mało kto ogarnia co. Uczony całe życie próbował odpowiedzieć na pytanie, jak wszechświat mógł stworzyć idealne warunki, które sprzyjają życiu? Thomas Hertog i Stephen Hawking mieli przyjemność pracować razem przez dwadzieścia lat nad nową kwantową teorią kosmosu. „O pochodzeniu czasu” to pozycja, która zabiera czytelnika na poszukiwanie drogi do zrozumienia spraw większych niż nasz wszechświat. Podczas tej podróży przyjdzie nam czerpać wiedzę z najnowszych osiągnięć teorii strun, fizyki kwantowej, czarnych dziur, a przede wszystkim Wielkiego Wybuchu. W ostatnim okresie swojego życia Stephen Hawking stworzył z Hertogiem ostateczną teorię, która poponuje radykalnie nową, darwinowską wizję początków naszego uniwersum. W końcu prawa fizyki nie są wyryte na kamiennych tablicach, ale rodzą się i ewoluują, gdy opisywany przez nie wszechświat nabiera kształtu.

Do książek, które prawią o kosmosie i fizyce trzeba dojrzeć i przygotować się psychicznie. Jako człowiek który ogarnia fizykę w tym mniej zaawansowanym stopniu, niż autor książki, musiałam wiedzieć, że gdy sięgnę po „O pochodzeniu czasu” to nic, ani nikt nie zakłóci mojej lektury. Nie da się ukryć, że choć książkę czyta się bardzo przyjemnie, a ona sama została napisana bardzo prosto, to i tak momentami trzeba się skupić, aby zrozumieć do czego Hertog dąży i, co chce nam pokazać.
W międzyczasie mamy też wspomnienia i anegdoty związane ze współpracą z Hawkingiem i dużo zdjęć, rysunków, które przyszło im wykonać.

Muszę przyznać, że „O pochodzeniu czasu” to pozycja, którą można by nazwać „książkowym kumplem”. Jest to lektura, która uczy i wyjaśnia, ale też poklepie po plecach i pożartuje, kiedy przyjdzie odpowiednia pora. Bawiłam się naprawdę dobrze podczas lektury i wiem, że kiedyś na pewno wrócę do tej pozycji, aby być może odkryć coś, czego teraz nie zauaważyłam.

„O pochodzeniu czasu” to książka dla fana Stephena Hawkinga i jego teorii. Jest to też lektura dla kosmicznego freaka, który nie boi się zagłębiać w tematy cóż... trudne. Fizyka kwantowa, czarne dziury czy teoria strun nie należą do łatwych zagadnień, ale kiedy już się je choć odrobinę zrozumie satysfakcja jest murowana. Jak dla mnie pozycja autorstwa Thomasa Hertoga warta jest uwagi, a twarda oprawa sprawia, że książka jest tez idealna na prezent.