„Devil's Game” - Joanna Wylde


Czy gra z diabłem się opłaci?

Myślałam, że wydawnictwo Niezwykłe zapomniało już o Joannie Wylde. Długo musieliśmy czekać na trzeci tom serii „Reapers MC”, ale w końcu jest! Historia Huntera i Emmy to „Romeo i Julia” w motocyklowej, drapieżnej wersji.

Liam Blake pała nienawiścią do Reapersów i zrobi wszystko, aby zadać odwiecznym wrogom decydujący cios, który poczują w samym sercu. Wtedy Liam, zwany też Hunterem spotyka Emmę Hayes, córkę Prezydenta Reapersów i wie, że nie nadarzy się lepsza możliwość pokrzyżowania planów wrogiemu klubowi. Liam postanawia poznać Emmę bliżej, tym bardziej, że jego zainteresowanie nie jest jednostronne.
Emma będąc córką Preza żyje w złotej klatce. Ojciec nie pozwala jej randkować, mężczyźni z Klubu trzymają się od niej z daleka, więc kiedy przystojny nieznajomy okazuje ciekawość jej osobą, Emma nie zamierza mu przeszkadzać. Ba! Ułatwia mu nawet całe zdanie.
Wydaje się, że w końcu spotkała faceta, który nie boi się jej ojca i za nic ma zagrożenie śmiercią.
A może to wszystko to tylko gra?

Zapewne podczas czytania tego tomu odnieśliście wrażenie, że gdzieś to już widzieliście. Owszem. A konkretnie w drugim tomie. Teraz jednak, mamy okazję prześledzić historię Emmy i Hunter z ich punktu widzenia.

„Devil's Game” to, tak jak pisałam na początku książka, która jest swoistym odpowiednikiem historii o „Romeo i Julii”. Każdy z bohaterów pochodzi z zupełnie innego świata, dwa wrogie kluby motocyklowe, utrzymywana w złotej klatce córka i buntownik, który chce osiągnąć cel, obojętnie jak wysoki byłby jego koszt.

Liam z jednej strony jest buntownikiem, z drugiej jednak wcale nie takim zbójem, jakim go malują. Tutaj na scenę wchodzi Emma, która zmienia go w każdym momencie, kiedy jest obok niego. Mimo że Liam chce ją odtrącić, zakończyć uczucie, jakie ich połączyło zwyczajnie nie jest w stanie, a każda próba spełza na niczym.

Lubię tę parę. Ich historia, choć jest mocno oklepana to i tak przyjemnie się ja czyta. Zarówno Emma, jak i Liam są postaciami, których da się lubić, szczególnie że autorka nie zrobiła z Emmy księżniczki na ziarnku grochu. Dziewczyna potrafi o siebie zadbać, co będziecie mieli okazję zobaczyć podczas lektury „Devil's Game”.

Jak skończyła się gra? Czy Liam wygrał? A może Emma osiągnęła swój cel? Sięgnijcie po „Devil's Game” i przekonajcie się sami.

Po drugiej stronie okładki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz