poniedziałek, 8 maja 2017

„The Sex Bucket List” – Prescott Lane



Kiedy nie wiem co mam czytać ( a stosy czekają ) biorę na rozluźnienie krótką książkę, która zajmie mnie na dzień, bądź kilka godzin. Na czytniku od dawna kisiła się książka Prescott Lane i właśnie teraz postanowiłam ją przeczytać.

Nie spotkałam się wcześniej z tą autorką, choć zdążyłam sprawdzić, że ma już parę książek na swoim koncie. „The Sex Bucket List” jest najnowszą pozycją, którą wydała. 

Spotykamy sie z Emerson, kobietą dojrzała posiadającą trójkę wspaniałych dzieci, będącą po rozwodzie. Już na wstępie przyznam autorce ogromnego plusa za wiek naszej bohaterki, gdyż Emerson ma 40 lat. Czytając pierwszy rozdział odetchnełam. W końcu nie będzie szarych myszek i wierzących w bajki 20 - latek. Kobieta jest zajęta byciem idealną i posiadaniem planu awaryjnego na wszystko, a także pragnieniem kontrolowania swojego życia, co przy trójce dzieci, gdzie najstarsze ma 16 lat nie jest łatwe. Jej były mąż – Ryan, bierze czynny udział w wychowaniu ich dzieci i często zabiera je gdzieś ze sobą. 

Pewnego razu oczy Emerson otwierają słowa jej córki, że jej ojciec kogoś ma. Ryan tłumaczy się, że to tylko niezobowiązujące spotkania, a Emerson myśli,że dalej go kocha. 
Potem okazuje się, że znajduje listę w portfelu, listę którą zrobiła z przyjaciółkami. Ta mówi o rzeczach, które chciałaby zrobić gdyby się nie wstydziła. Kobieta postanawia pójść za ciosem i znowu poczuć się piekną i kochaną. 
A na horyzoncie czai się zatrudniony przez nią ochroniarz  - tajemniczy Mateo, który nie dość że jest młodszy od niej to jeszcze pragnie, aby zwróciła na niego uwagę. 
Będą razem czy może Emerson wróci do byłego męża?

Przez całą książkę, mamy okazję zagłębić się w kolejne przygody naszje bohaterki w wypełnianiu listy, którą spisała dawno temu. Dodatkowo poznajemy jej przyjaciół i młodszego brata oraz zostają nam uchylone wątki z ich życia. Jednak akcja, głównie sprowadza się do trójkąta Ryan – Emerson – Mateo. 

Hm... nie wiem co mam sądzić o tej pozycji. Napewno nie jest to ksiażką, którą chciałabym mieć na półce, z racji iż do połowy jest ciekawa i wciąga, a potem... zaczyna się nudzić. I choć znajomości bohaterów się rozwijają to dalej nie uruchamiają w mózgu ciekawości co będzie dalej, przez co tekst „Jeszcze rozdział i do spania” tutaj się nie sprawdzi. Chociaż tyle, że rozdziały, które są kolejnymi punktami na liście naszej bohaterki są dość krótkie i szybko się je czyta. 


Podsumowując od pierwszych stron myślałam, że będzie to pozycja warta polecenia, z racji że w końcu nie będzie studentek i bogatych meżczyzn, którzy o dziwo zwrócili na nie uwagę. Okazało się, że tak nie jest. „The Sex Bucket List” to pozycja, która można przeczytać jeżeli nie ma się stosu czekającego na sięgnięcie, ale gdy taki stosik posiadacie to możecie sobie śmiało odpuścić tę pozycję i sięgnąć po coś sprawdzonego.

Laure

9 komentarzy:

  1. Hmmm, chyba się nie skuszę. Fajna recenzja :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się czymś lekkim, jednak jeśli nie jest godne polecenia to nawet nie będę się nad nią zastanawiać :) Stos czeka!
    aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę mieć na uwadze! :)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie. ♥
    nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że w pewnym momencie książka zaczyna nudzić. Jednak czasami lubię podobne historie, o tym jak człowiek znienacka rzuca wszystko, by spełniać jakieś swoje marzenia :)
    Nie wiem, czy się kiedykolwiek na nią skuszę, ale też nie mogę powiedzieć kategorycznie, że nigdy do niej nie sięgnę, w każdym razie nie będzie to zbyt prędko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja myślałam: Łaaał będzie 40 latka, będzie coś nowego. Pójdzie za listą którą keidyś zrobiła.
      A wyszło... jak zwykle.

      Usuń
  5. Mnie nawet okładka nie przekonuje. Raczej odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że z czasem staje się nudna bo początek wydaje się obiecujący.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysł nawet ciekawy, szkoda, że wykonanie z tego co zrozumiałam trochę kuluje. Może kiedyś ją przeczytam, gdy nie będę miała innych książek do przeczytania.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czegoś takiego jak brak książek do czytania :D

      Usuń