sobota, 1 kwietnia 2017

A co jeśli wszystko co uważasz za prawdziwe jest kłamstwem?



Ludzki umysł jest tajemnicą. Tajemnicą nadal nieodgadnioną przez ludzi. Jednak minie jeszcze wiele lat zanim naprawdę zrozumiemy czym dysponujemy w naszych głowach.

Caden Bosch jest inteligentnym chłopcem, który nie rożni się od każdego nastolatka. Projektuje z przyjaciółmi gry, chodzi do szkoły i ma dobre oceny. W pewnym momencie jednak chłopiec zaczyna wchodzić w otchłań. Zaczyna izolować się od ludzi i  od świata. Trudno mu się skoncentrować na prostej rozmowie, bo  jego umysł pochłania coś innego. Myśli o wielu rzeczach, których nie rozumieją jego najbliżsi, zaczyna coraz mniej jeść i zaczyna cierpieć na bezsenność. To wszystko jest jednak niczym w porównaniu do tego jak bardzo chce mu się chodzić. Spacerować bez celu po ulicy. Chłopiec czuje sie obserwowany, wydaje mu się, że ktoś czyha na jego życie. Rodzice widząc niepokojące sygnały decydują się na oddanie dziecka do szpitala psychiatrycznego.

Z drugiej zaś strony zaś, chłopiec jest członkiem załogi bezimiennego statku, który płynie do najgłębszej części Rowu Mariańskiego, czyli tytuowej Głębii Challengera. Dwa światy iluzji i rzeczywistości zaczynają się zacierać między sobą, do tego stopnia, że Caden przestaje odróżniać prawdziwe życie od tego w jego umyśle. Jednak wszystko zaczyna się zacieśniać i splatać ze sobą. Członkowie załogi okazują się być pacjentami w szpitalu, zaś puzzel jest rozwiązaniem. Tak, puzzel. 


Ta książka jest inna. Neil Shusterman napisał „Głębię Challengera” na podstawie własnych obserwacji, gdyż  jego syn Brendan z dnia na dzień pogrążał się w chorobie umysłowej. Jest to pozycja wymagająca, poruszająca umysł Czytelnika w chęci zrozumienia rysunków, które są autorstwa syna Neila Shustermana. Sama siedziałam dlugi czas i wpatrywałam się w nie próbując cokolwiek zrozumieć, ale mój umysł nie potrafił tego przetworzyć. Widziałam tylko nic nie znaczące bazgroły, gdy obok w kolejnych rozdziałach ten rysunek przedstawiał skomplikowaną strukturę. Pozycja, która wprowadza nas w świat osoby chorej, ale też rodziny, która jest blisko, która stara się zrozumieć.

W „Głębii Challengera” jesteśmy umieszczeni w umyśle Cadena i to z jego perespektywy widzimy postrzeganie świata, albo i światów. Z jednej strony mamy obraz rodziców martwiących się o syna, z drugiej zaś statek pełen dziwności płynący do celu podróży. 

Czy Cadenowi uda się zrozumieć? 

Czy będzie potrafił odróżnić rzeczywistość i wyobrażenia?

Wejdzcie w świat przygody, spróbujcie zrozumieć niezrozumiałe i odgadnąć co jest prawdą, co zaś kłamstwem. Pozycja, która Was zaciekawi i wciągnie, a tekst podzielony na krótkie rozdziały nie ułatwia oderwania się od lektury nawet jeżeli gwizdek w czajniku słyszy cały budynek.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

Laure

16 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę sięgnąć po tę lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niewątpliwie ciekawa pozycja, chociaż rzadko kiedy sięgam po tego typu lekturę. Kiedyś jeszcze na studiach miałam sposobność czytać książkę pióra kobiety od lat cierpiącej na schizofrenię. Zrozumienie tego, co opisała, wcale nie było takie proste, więc podejrzewam, że podobnie jest z tą książką i rysunkami wkomponowanymi w treść ;)
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrozumieć jest łatwo bo to naprawdę przyjemna opowieść, ale ogarnąć te rysunki to szaleństwo.

      Usuń
  3. Nie jestem pewna, czy to powieść dla mnie, ale mam wielką ochotę się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak myślałam ale nie żałuję, bo warto czasami odpocząć od tego wszystkiego co jest takie samo :D

      Usuń
  4. Bardzo chcę przeczytać tę książkę. Naprawdę, aż mnie skręca. Tak bardzo kojarzy mi się z moimi ukochanymi "Wszystkimi jasnymi miejscami", serce mnie rozbolało. Tam Theodore Finch również z każdą chwilą powoli zagłębiał się w swoją otchłań, tonął we własnym umyśle. MUSZĘ przeczytać tę książkę.
    Pozdrawiam, Książkowy zakątek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chcesz i musisz? :)
      To dla chcącego nic trudnego prawda?

      Usuń
  5. Zdecydowanie ta książka trafia na pierwszą kwietniową listę TBR :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam wielką ochotę na książkę i uwielbiam jej okładkę :). Muszę się za nią rozejrzeć
    Pozdrawiam
    onlybooks-jdb.blogspot.pl
    Ps. super nazwa bloga!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Odkąd zobaczyłam ją po raz pierwszy to bardzo mnie ciekawi. To zacieranie granic między iluzją a rzeczywistością...

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię tego typu pozycje, zainteresowała mnie też Twoja opinia, więc myślę, że prędzej czy później zajrzę i przeczytam. Póki co dodałam do listy, żeby nie zapomnieć :)
    zapraszam do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przyznać, że "chodzi" za mną ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak chodzi to czemu nie otworzysz jej ramion żeby w nie wpadła :D

      Usuń