poniedziałek, 6 marca 2017

„ Zamiast kwiatka, kup mi książkę.”





Z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet, meżczyźni szykują wielgachne bukiety, romantyczne kolacje przy świecach i prezenty nie z tej ziemi. Są jednak między nami kobiety, które zamiast wydawania pieniędzy na badyle, które i tak zwiędną, preferują dostać książkę. 

Na które z nich warto zwrócić uwagę?

Moje propozyje, głównie skupią się na romansach i erotykach, ale kolejność ich umieszczenia w poście nie będzie oznaczała tego, która jest najlepsza, a która najgorsza. 
Zaczynajmy!

1. „Manwhore” Katy Evans – seria ukazała się w Polsce, podbijając serca kobiet, które zapragneły mieć własnego Malcolma Sainta tylko dla siebie. Opowiada o biznesmenie, którego życie prywatne w artykule do gazety ma opisać młoda dziennikarka mająca się do niego zbliżyć. Podstęp okazuje się, być klapą gdy Rachel zaczyna rozumieć, że naprawdę pokochała Sainta. Co z tego wyniknie? Czy artykuł ukaże się w świetle dziennym? 
Polecam, szczególnie iż już w tym roku, a konkretnie w maju będziemy mieć dopełnienie całości serii. Nie trzeba zatem długo czekać, aby dowiedzieć się jak zakończy się historia tych dwojga.

2. „ Zakazane życzenie” Jessici Khoury – basń „Tysiąca i jednej nocy” napisana całkowicie na nowo i pokazana zupełnie inaczej, niż do tej pory wszyscy znali. Pozycja wciągająca, zabierająca cały dzień, a swoją okładką prosząca o wieczną uwagę. Przepiękna historia o dzinnie, któremu na imię Zahra i Aladynie – złodzieju, w którego ręce trafia magiczny pierścień i doprowadza go do lampy. Oczywiście nie może być tak pięknie jak się wydaje, a każde życzenie jest okraszone zapłatą. Według mnie, jest to pretendent to najpiękniejszej okładki w 2017 roku. 

3. „Sny Morfeusza” K.N.Haner – jak głęboko możesz wejść w tajemnicę, aby wyjść z tego bez szwanku? Ta książka jest ciekawa. Pierwszy raz spotkałam się z taką fabułą i takim rozwinięciem akcji. Przede wszystkim zaś takim pomysłem! Casandra Givens, starając sie o pracę w firmie architektonicznej, której końcem końców nie dostaje, poznaje przystojnego Adama McKeya. Aby wyluzować się i uspokoić, razem z przyjaciółmi postanawia udać się do klubu. Tam zaś, zostaje zauważona, przez tajemniczego meżczyznę.  Pobudzająca zmysły historia, mroczna i czasami nawet wychodząca poza ramy erotyków. 

4. „Making Faces” Amy Harmon – pozycja, którą pamięta się do końca życia. Wciągająca, dajaca do myślenia o życiu, powodująca łzy. Piękna historia o nieśmiałej Fern i boskim Ambrose. To opowieść o wojnie, o bliznach w sercu i na ciele, o śmierci i samotności, ale też o poświeceniu się dla innego. Dodatkowo, mamy tutaj też dojrzewanie i odkrywanie siebie na nowo. Nie jest to łatwa pozycja, ale naprawdę warta sięgnięcia, choćby po to, aby zatrzymać się na chwilę, podczas ciągłego biegu w naszym życiu i pomyśleć co tak naprawdę jest ważne. 

5. „Raze”  Tillie Cole – lektura dla kobiet o mocniejszych nerwach i szukających mocniejszych wrażeń z czytania. Dark erotic, z brutalną fabułą sprawiającą, że ma się ochotę rzucić tą ksiązką o ścianę z niesprawiedliwości jaka jest w niej szczegółowo opisana. Historia chłopca, który przez kłamstwo został wieźniem, faszerowanym narkotykami, aby zabijac w klatce ku uciesze widowni. Cieżka pozycja, jednak warta przeczytania, bo sama w sobie jest świetna. 

6. „Gracz” Vi Keeland – pierwsza książka tej autorki w naszym kraju, będąca samodzielną historią, bez kolejnych tomów. Szybko się czyta, jest przyjemna i zabawna. Opowiada o Brody Eastonie, bogu futbolu amerykańskiego, którego pewność siebie i zadziorność sprawia, że potrafi zrzucić ręcznik w szatni przed reporterką sportowej telewizji Deliah Maddox. Świetnie nakreślone warunki, w jakich odbywa się cała książka i oczywiście w końcu można odpocząć od milionerów, którzy znudzeni życiem i pieniędzmi nie mają kobiety, gdy nagle pojawia się taka nieśmiałą gąska i jest wielka miłość. 

Tak naprawdę to tylko propozycje. Fantastycznych książek z każdego gatunku jaki mamy, możemy wybrać znacznie więcej, a końcem końców i tak warto po prostu zapytać Kobiety, którą chciałaby dostać. Co nie zmienia faktu, że i tak osobiście uważam, że książka jest znacznie lepszym pomysłem niż kwiatek, który i tak wyląduje w koszu. 
Książka zaś na półce, a i radość będzie większa.

Laure

11 komentarzy:

  1. Powiem szczerze, taka typowo babska literatura to kompletnie nie moja bajka. ;) Ale czasami też przyjdzie chęć na taki lekki tytuł, więc w sumie warto mieć to na uwadze. A szczególnie "Zakazane życzenie" z tym egzotycznym klimatem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, aktualnie fantastyka do mnie frunie i nie miałam za bardzo z czego wybrać. Ale na dzien kobiet to chyba własnie taką babską trzeba wybrac nie ? :D
      następnym razem postaram się wrzucić więcej fantastyki. :)

      Usuń
  2. Twoje propozycje akurat nie trafily w moj gust, ale bardzo dobry pomysl na książkę zamiast kwiatka😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie każdy lubi czytać romanse :) Co nie zmienia faktu, że książka zamiast kwiatka jest lepszym pomysłem

      Usuń
  3. Gorąco polecam Zakazane życzenie, które okazało się warte każdego pozytywnego słowa, jakie o tej książce padło! Jeśli masz ochotę przeczytać moją recenzję lub wziąć udział w Book Tourze Zakazanego życzenia, zapraszam Cię na www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. W sume to zachęca mnie jedynie Zakazane życzenie, bo takie jakieś romanse i erotyki to zdecydowanie nie dla mnie. Ja ogólnie kocham fantastykę, ale mój facet (jakbym go miała) dostałby długaśną listę książek które chcę, więc miałby z czego wybierać xD
    Obserwuję i na pewno zostaję na dłużej!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolałabym najgorszego kwiatka niż którąkolwiek z tych książek, zupełnie nie moja bajka. Może warto skończyć z takim stereotypowym postrzeganiem "babskiej" literatury i w tego typu postach uwzględniać różne gatunki literackie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toteż dlatego na górze napisałam iż będa to erotyki i romanse.

      Usuń
  6. Książka zamiast kwiatka, który zaraz zwiędnie, to świetne rozwiązanie. Niekoniecznie musi to być romans - ja nawet ucieszyłabym się z horroru czy kryminału ;P
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bym wolała książkę zamiast kwiatka :D Kwiatek po kilku dniach już trzeba będzie wyrzucić, a książka jednak zostanie :D
    Spośród tego stosiku czytałam tylko Zakazane życzenie, ale bardzo mnie interesują "Making faces", "Prawo Mojżesza" i "Dręczyciel" :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam dostawać książki, więc oczywiście i ja wolałabym je od kwiatka. A najlepiej i jedno i drugie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Po drugiej stronie okładki , Blogger