środa, 4 stycznia 2017

"Oczy w kolorze Morskiego Oka"


Moja słabość do TOPRowców objawiła się tym, że gdy ujrzałam pierwszy raz okładkę książki „Obudź się Kopciuszku”, a potem przeczytałam o czym ona jest, nie zastanawiałam się ani chwili. Od razu zapragnełam ją przeczytać i przeżyć tą historię razem z bohaterami.

„Obudź się Kopciuszku” to książka o historii tak pięknej, a jednocześnie tak niebanalnej, że sama nie wiedziałam, jak się do niej odnieść.  Opowiada o zapracowanej Alicji Zakrzewskiej, pani doktor z Krakowa, która za długimi namowami przez paczkę przyjaciół w końcu decyduje się wziąć wolne i pojechać z nimi na święta i Sylwestra do Zakopanego. Nikt jednak nie przypuszcza, że spotka ją tam taka przygoda oraz, że odnajdzie swoją prawdziwą miłość.

Michał będący ratownikiem TOPR zostaje zaczepiony przez Alę na ulicy, z prośbą o polecenie prawdziwej góralskiej karczmy. Oczywiście zaprowadza przyjaciół w znane sobie miejsce, a potem okazuję się iż jego rodzina ma w posiadaniu tą resturacje. 
Oczywiście głowni bohaterowie czują do siebie miętę, jednak ciągle między nimi rodzą się watpliwości czy taki związek ma jakikolwiek sens? Ona w Krakowie, on w Zakopanem. Dwa różne miasta, miłość na odległość. Jednak ciągłe zbiegi okoliczności sprawiają, iż i przystojny Michał i sympatyczna Alicja mają okazję się spotykać ze sobą. Spotykać i poznawać wzajemnie.

Historia nabiera tempa, a autorka zgrabnie i niesamowicie wciągająco opowiada przygody oraz rozterki Alicji. Opisuje także jej przemyślenia względem Michała i ich życia jako para. Postaci są hm... specyficzne. Jak zawsze jest utarty szlak, tak tutaj nie mamy milionera, kradnącego serca kobietom, ani idealnej, o sylwetce modelki kobiety. Mamy normalnych ludzi takich jak my sami, którzy nie wyróżniają się niczym od zwykłego zjadacza chleba. To właśnie czyni tą książkę ciekawą. Ileż można czytać o bogaczach, którzy mają wszystko czego zapragną?

Natalia Sońska po mistrzowsku rozegrała i fabułę i cały świat książki. Historię przeżywa się z każdą stroną, a przez to iż są to zwykłe osoby można się z nimi utożsamiać i marzyć o podobnej w prawdziwym życiu.

Z czystym sercem mogę napisać, iż Natalia Sońska sprawiła, że w moim sercu na nowo rozkwitła nadzieja o polskich pisarzach. Wiele razy pisałam, że nie czytuje naszego rodowitego pismiennictwa, bo wiele razy się sparzyłam przez co zaniechałam czytanie polskich książek. Teraz jednak nadzieja rozkwitła na nowo i muszę z tego miejsca podziekować autorce „Obudź się Kopciuszku”. 

Lektura jest obłednie przyjemna, szybko i lekko sie to czyta. Czytelnik w pewnym momencie zaczyna zauważać, że książki jest coraz mniej i zaczyna żałować, że tak szybko ją czyta. 

Nie da się od niej oderwać! 

Polecam na zimowy wieczór, kiedy za oknem pada śnieg, kiedy możecie usiąść w fotelu, nie myśląc o niczym, nakryć sie kocem, sięgając po czekoladę, bądź inny rozgrzewający napój, aby następnie oddać sie fantastycznej przygodzie zranionego serca i tego, które potrafiło to serce odnaleźć, a potem podzielić się swoim, żeby tamto także zaczęło się uśmiechać. 

Szczerze?

Mam ochotę pojechać do Zakopanego.


Laure





6 komentarzy:

  1. Czytam mało książek polskich autorów, ale na tą mam chęć. Niestety, brak czasu :D Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro masz chęć to czytaj! Rzuć wszystko! Dla niej warto~!

      Usuń
  2. Oj w Zakopanym to teraz śniegu po uszy xD Sama mieszkam w Rzeszowie i wiem co się dzieje kilka kilometrów od miasta, a co dopiero w górach <3
    A co do książki, to niestety nie moja bajka. Polacy jak najbardziej umieją pisać! Fantastykę - owszem. Kryminały - podobno. Ale nie ma siły, która mnie przekona do polskich romansideł. Sparzyłam się tak wiele razy, że nie ma mowy o czytaniu tego gatunku w wydaniu rodzimym :/ I nawet zimowe Zakopane tego nie zmieni.
    Ale cieszę się, że tobie książka się spodobała ^^
    Pozdrawiam ciepło,
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, to chyba nawet nie podchodzi pod romans szczerze mówiąc. To lekka książka do czytania. Może troche obyczajowa, ale napewno nie romans.
      No a ze fantastyke to wieeeem, bo sama przeczytałam multum. Kryminaly mnie nudzą generalnie, więc nawet sie nie chwytam.

      Usuń
  3. Czytałam dwie poprzednie książki Pani Natalii więc i po tę sięgnę niebawem :) Pozdrawiam ksiazka-moim-zyciem.blog.pl

    OdpowiedzUsuń